Wciąż wierzę.
Tak trudno przyznać się do własnych marzeń
Wyznać, że wciąż z głową w chmurach chodzę
Spojrzeć w oczy światu, by wykrzyczeć
Wciąż wierzę w to, że wszystko się ułoży!
Tak bardzo pragnę zamknąć oczy
Wymazać ze swej pamięci
Wszystko to, co sprawiło ból
Choć wiem, że to niemożliwe
Mimo to, wciąż się uśmiecham
Biorę z życia to, co mi daje
Wciąż w głębi serca mam marzenia
Te których się nie wyrzeknę
Wciąż wierzę w miłość
Nawet jeśli nie przynosi kwiatów
Wciąż wierzę w szczęście
Nawet jeśli rzadko się uśmiecha
Chociaż wiem, że Matką Głupich ją zwą
Trzymam się jej czułych, matczynych ramion
Ze łzami w oczach błagam, by została
Bo bez niej życie staje się pustką
Wciąż trzymam jej dłoń
Nie potrafię wyrzec się nadziei
Wciąż się uśmiecham
Wierzę, że błędy da się naprawić
Wyznać, że wciąż z głową w chmurach chodzę
Spojrzeć w oczy światu, by wykrzyczeć
Wciąż wierzę w to, że wszystko się ułoży!
Tak bardzo pragnę zamknąć oczy
Wymazać ze swej pamięci
Wszystko to, co sprawiło ból
Choć wiem, że to niemożliwe
Mimo to, wciąż się uśmiecham
Biorę z życia to, co mi daje
Wciąż w głębi serca mam marzenia
Te których się nie wyrzeknę
Wciąż wierzę w miłość
Nawet jeśli nie przynosi kwiatów
Wciąż wierzę w szczęście
Nawet jeśli rzadko się uśmiecha
Chociaż wiem, że Matką Głupich ją zwą
Trzymam się jej czułych, matczynych ramion
Ze łzami w oczach błagam, by została
Bo bez niej życie staje się pustką
Wciąż trzymam jej dłoń
Nie potrafię wyrzec się nadziei
Wciąż się uśmiecham
Wierzę, że błędy da się naprawić

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz