czwartek, 18 sierpnia 2011

Uśmiech na pożegnanie

Zamykam oczy
Czuję spływające łzy
Wiem, że to ty
Wiem, że to właśnie ty
Moje serce krzyczy
To tak bardzo boli
Miłość nie jest dla mnie
Wiem, że nie jest
Wiem, że muszę
Muszę to zrobić dla Ciebie
Choćbym miała przez to umrzeć
Chociaż wiem, że to naprawdę Ty
Największa miłość mojego życia


Nawet jeśli serce boli
Muszę pozwolić Ci odejść
Muszę pozwolić Ci wzlecieć
Nawet jeśli będę płakać
Ten uśmiech oznacza koniec
To uśmiech na pożegnanie

Nie płacz
Nie zasługuję na Twe łzy
Nawet na jedną z Twoich łez

Proszę, odwróć się
Tak trudno powstrzymać je
Będą płynąć (one już płyną)
Czuję, że umieram
Moje serce płonie
Wiem jak bardzo boli
Odrzucona miłość
Nasza miłość (Twoja miłość)
To czym była
Czy zostaną w twej pamięci
Te wspólnie spędzone chwile
Wiedz, że zapamiętam każdą z nich ( czy zapamiętasz je?)

Nawet jeśli serce boli
Muszę pozwolić Ci odejść
Muszę pozwolić Ci wzlecieć
Nawet jeśli będę płakać
Ten uśmiech oznacza koniec
To uśmiech na pożegnanie

Płyną
Nie potrafię ich powstrzymać
Przepraszam, że Cię zraniłam
Tak będzie lepiej
(Nawet jeśli wciąż Cię kocham)

środa, 10 sierpnia 2011

Czas przebaczenia.

Kolejny łyk gorącej kawy
Wokół aromatyczna para
Unosi się i opada
Jak moja dusza
Jak moje ciało

Niewielka doza gorzkich wspomnień
Osłodzona ludzkim uśmiechem
Dziś nie pamiętam zbyt wiele
Bolesne słowa
Złamane serce

Unosząc się zamykam oczy
Wspomnienia przeszłości odchodzą
Pragnę po prostu przebaczyć
To tylko przeszłość
Tego już nie ma

Zachowam je głęboko w sobie
Ukryję przed innymi ludźmi
To nauczyciele życia
Dawne cierpienia
Błędy z przeszłości

Dziś nadszedł czas przebaczenia…

Szept złamanego serca

Zamknęłam serce w ciasnej klatce
Zawiązując mu oczy czarną wstęgą
Nie chciałam patrzeć na świat z jego perspektywy
Nie chciałam ślepo wierzyć w obietnice bez pokrycia

Wysuszyłam wszystkie dawne łzy
Walczyłam z ostatnią kroplą nadziei
Chciałam wierzyć, że nowe nigdy nie popłyną
Głęboko wierzyłam, że uśmiech może zamrozić ból

Zawiodłam się… 
Mój świat daleki jest…
Daleki od oczekiwań
Cisza już nie przynosi snu

Miłość sprawiła mi ten ból
Ta, która powinna cieszyć
Powinna dać skrzydła
Przyniosła ból 

Uwięzione serce wciąż bije
Uderza mocniej gdy usłyszy jego głos
Chociaż staram się je uciszyć - ono krzyczy 
Moja dusza z całych sił wykrzykuje pewne imię

Uśmiech wcale nie przyniósł szczęścia
Wydaje się, że skusiłam nim diabła
Lodowe sople rozdzierają moje serce
Ono szepce... to przez zamarzające łzy tak cierpię.