wtorek, 18 października 2011

Skłamać czy powiedzieć prawdę?


Nie jest tak jak było kiedyś
Mam rację, czy może się mylę?
Być może to moja chora wyobraźnia
Widzę oddalające się powoli szczęście
Odchodzi w ciszy, z podkulonym ogonem

Znów pytasz mnie jak minął dzień
Jesteś pewien, że chcesz usłyszeć prawdę?
Czy  kolejny raz mam skłamać, bo tak łatwiej?
Chcesz usłyszeć jak bardzo boli niepewność?
Mam powiedzieć Ci, jak bardzo potrafi ranić cisza?

Znów powtarzam - “Wszystko w porządku”
Czuję się jak marionetka sterowana strachem
Sama już nie wiem kogo chcę tym przekonać
Czy wmówić sobie, że cisza to mój wymysł?
Czy zmazać z Twych myśli wyrzuty sumienia?

poniedziałek, 10 października 2011

Szeptem mówi serce

W ciszy inspirację pragnę znaleźć
Gdy nikt nie szepcze
Pragnę by krzyczał mój umysł
Gdy nie słyszę krzyku
Pragnę słyszeć szept mego serca

I tylko cisza wciąż mówi
Szepce o samotności
Bez słowa

W braku słów skryć tajemnicę
Nic nie mówić
Po prostu być
Po prostu oddychać

I tak nikt mnie nie słyszy
Nikt nigdy nie pyta
Nikt się nie uśmiecha

Więc ja za uśmiechem skryję łzy
Wierzę, że doda mi odwagi
Już nigdy nie będę płakać
Kiedy usta się uśmiechają
Serce zapomina

W smutku chcę odkryć piękno
W każdej chwili odkryć blask
I nawet we łzach
I nawet w bólu
Pragnę odnaleźć światło

niedziela, 2 października 2011

Boję się

Ostrożnie ważę każde słowo
By więcej słodyczy niż bólu było
Chcę Cię rozbawić
Niepotrzebny płacz
W końcu sama płaczę w ciszy
To mnie serce boli

Chcę śmiać się razem z Tobą

Chciałabym by się ułożyło
Mówisz, że poginęły puzzle
Więc szukam ich wytrwale
W przyszłości i przeszłości
W śmiechu i we łzach naszych
Czy uda mi się je odnaleźć?

Czy możemy cofnąć zegar
By nigdy ich nie zgubić?

Wiem dobrze co czujesz
Trudno ze mną wytrzymać
Te zmienne humory
Ciągłe zapominalstwo
Brak zdecydowania
Wciąż próbuję siebie odnaleźć

Czasem z trudem sama to znoszę
Chcę miłości, przyjaźni i szczęścia
Lecz boję się, że wszystko stracę.

Chcę być znów sobą
Lecz boję się pokazać twarz.