niedziela, 28 listopada 2010

Historia złamanego serca

Jak bardzo człowiek może być wyprany z emocji
Gdy widzi błąd który zrobił ukazując serce
Serce które przez wiele długich lat było ukryte
Leżało w ciemnej piwnicy przykryte kurzem
Podgryzane przez bezwzględne szczury
Zapomniane przez resztę ludzkości
W samotności przez chwilę było wolne
Niestety ludzie to stworzenia stadne
Pewnego dnia moje serce zatęskniło
Za dawnym życiem i ciepłym słowem
Ale było cicho, tak cichuteńko
Nie chciało mówić - słuchało
Pokazałam Ci serce jak na dłoni
Płakałeś wtulony w moje ramiona
Mówiłeś o tym co dobre i co złe
I przez chwilę czułam się szczęśliwa
Bo moje serce schowałeś w szkatułce
Niestety szczęście bywa ulotne
Wyrzuciłeś moje serce sępom na pożarcie
Pastwiły się nad nim dziobiąc boleśnie
Wtedy pierwsze łza spłynęła po policzku
Znalazłam je i schowałam w skrzyni
Zmusiłam je by znów pokochało samotność
Srebrny klucz przetopiłam
Na obrączkę nienawiści

Strach

Nie ważne jak wiele minęło czasu
Serce wciąż ściska się w piersi
Na myśl, że Cię zyskam by stracić
Przez chwilę będzie jak dawniej
By z czasem pozostawić ranę
Dziurę w sercu, która nie zaniknie
I znów będzie bolało każde słowo
Spojrzenia zatruwać będą serca
A ja już nie chcę więcej łez
Nie pragnę już samotności
Nie chcę dłużej płakać
Nie potrafię znów zaufać
By później znienawidzić
Znienawidzić siebie

piątek, 19 listopada 2010

Cienka Linia 7

Wszem i wobec obwieszczam, że rozdział jest już wrzucony :)
Taki mały cytacik na zachętę :

            Kochanie, nie zwracaj uwagi na tego głupka. Po prostu chodź spać, a ja ci pokażę jak zachowuje się prawdziwy mężczyzna. Takie gadki to dla niedoświadczonych panienek, a z tego co wiem to ty jesteś całkiem doświadczona w kwestiach podrywu” szepce mi do ucha Gabriel. “Czy ty mnie obrażasz?” wysyłam mu mentalnie pełną irytacji wiadomość. “Jakże bym śmiał” zaczyna się bronić” po prostu wiem, że podrywał cię nie jeden facet, a ty potrafiłaś obejść się z nim jak zimna suka, więc to nic obraźliwego”. “Nie jestem zimną suką” rzucam mentalnie, po czym zwracam się do Piotra :
            - Twoje towarzystwo zawsze poprawiało mi humor.

środa, 17 listopada 2010

Babysitter 19

Ku Waszej uciesze zabrałam się właśnie za rozdział kolejny mojego cudownego opowiadanka "Babysitter" przygotujcie sobie chusteczki, bo jak na razie nie będzie specjalnie słodkich momentów - niestety.

Macie fragment :


"- Nie rozumiem dlaczego, Edwardzie - odpowiedział w końcu, poważnie patrząc w oczy syna. - Nie jestem człowiekiem bez serca, nawet jeśli ty widzisz to inaczej. Otwórz wreszcie czy i spójrz na to co dzieje się wokół ciebie. Pozwalasz wyjechać komuś, kto wniósł nieco życia do twojego świata, a teraz dziwisz się, że ja staram się ją jakoś w nim zatrzymać. - Mężczyzna zaśmiał się widząc minę syna i powiedział - chyba jako jedyny nie widzisz tego, jak bardzo źle stanie się, gdy dziewczyna się od ciebie odsunie.

    - Nie zostawi Amelii - odpowiedział cicho Edward. Bał się, że ojciec ma rację. Wiedział to, chociaż nie chciał się do tego przyznać. - Nie mogłaby…


    - Jakiś ty naiwny - zaśmiał się niedowierzający Carlisle - ona nie zostawi twojej córki i o to nie musisz się martwić, ale może opuścić ciebie. Jest wiele sposobów, by spotykała się z Ammy, a ciebie omijała szerokim łukiem, a ona znajdzie chociażby jeden, Isabella nie jest głupia.



- Nie mogłaby… - wyszeptał wystraszony Edward.
    - Jesteś tego pewien? - zapytał Carlisle "



 A teraz uprzejmie proszę o komentarze :)

wtorek, 16 listopada 2010

Cienka Linia 7

Zabieram się w końcu za pisanie kolejnego rozdziału mojego dziwnego opowiadanka. Ilość komentarzy i pobrań dotyczących ostatniego wcale mnie nie zachwyciła... właściwie zasmuciła i to bardzo. Mam nadzieję, że teraz będzie lepiej :)

Znów o Tobie



Znów zamknięta w ciszy myślę o tobie
Rozkoszuję się kolorem oczu twoich
Które tak pięknie wyryły mi się w pamięci
I pragnę powrócić do czasów, gdy się uśmiechałeś
Już nawet nie pamiętam dźwięku twojego chichotu
Ani sposobu w jaki, w szczęściu układały się twoje usta
Zatarły się w pamięci słowa, zapewniające mnie o miłości
Czy ona wygasła smagana wiatrem wspólnej codzienności?
Czy jeszcze pragniesz brać mnie w ramiona jak dawniej?
A może wiara w miłość przestała mieć dla ciebie znaczenie?
Nie wiem kochany, wiem za to że
Już nie patrzysz na mnie tak jak wtedy
A Twoje usta nie śmieją się na mój widok
Czy tak właśnie wygląda koniec?
Właściwie nikt nie obiecywał mi
Że miłość nie przyniesie bólu

sobota, 13 listopada 2010

Diamentowe serce


Złamałeś szyfr do mego zamku
Skradłeś z sejfu kryształowe serce
Zrobiłeś wszystko by zaistnieć
W moim świecie i umyśle
Mówiłeś, że jestem diamentem
Który należy oszlifować
Użyłeś do tego swoich rąk
Posłużyłeś się pocałunkami
Byłam tak blisko szczęścia
A ty je upuściłeś

Kłamałeś mówiąc, że jestem warta miłości
Zainteresowałeś się mną tylko na chwilę
Teraz pragnę by moje serce było diamentem
Nawet jeśli piękne - jednak twarde i zimne
Niestety wiem, że to niemożliwe
W tej sprawie też skłamałeś, prawda?
Wypuszczając je z rąk, pozwoliłeś by umarło
Moje serce okazało się jedynie marną imitacją
Tego, czego tak bardzo pragnąłeś od życia
Rozbijając się o kamień rozprysło się jak szkło

Kochany, wiem coś, czego ty nie jesteś świadom
Moje serce ma w sobie coś z feniksa
Ty odejdziesz, a ono powstanie na nowo
W bólu wspomnień, już nie takie jak dawniej
Czy szkło może zamienić się w diament?
_____________________________________________________
___________________________________


Takie małe coś, co chyba specjalnie Wam się nie spodoba, ale musiałam zamieścić .

piątek, 12 listopada 2010

Yorkshire Terrier

WYKORZYSTAM MOJEGO BLOGA W NIECNYM CELU :) TRZY I PÓŁ TYGOD
NIA TEMU OSZCZENIŁA MI SIĘ SUNIA RASY YORKSHIRE TERRIER, WIĘC OBECNIE JESTEM NA ETAPIE POSZUKIWANIA KUPCÓW NA SZCZENIACZKI :) ZDJĘCIA DAM NA BLOGA JAK TYLKO BĘDĘ MIAŁA JE ZROBIONE :)
JEŚLI KTOŚ Z WAS MARZYŁ KIEDYŚ O MAŁYM, KUDŁATYM STWORZONKU TO ZAPRASZAM NA GG PO WSZELKIE INFORMACJE DOTYCZĄCE PSIAKÓW :)
BUŹKA :)

wtorek, 9 listopada 2010

Babysitter 18

ZAPRASZAM NA MOJEGO CHOMIKA PO KOLEJNY DOSTĘPNY ROZDZIAŁ "BABYSITTER"!

Piszę dla Was, chociaż czuję się emocjonalnie rozgnieciona jak robak, więc proszę, komentujcie. 

poniedziałek, 8 listopada 2010

Pora się do tego przyznać :D

Kochane moje, przyznam się Wam do czegoś zaiste przerażającego - potrzebuję BETY do Babysitter, ale takiej która wspierałaby mnie podczas pisania i czasami ze mną pogadała ( do tej pory nie miałam Bety pełną parą, gdyż obawiam się oddawać swoje teksty < nawet jeśli są dnem> osobie z którą regularnie nie rozmawiam.
ZATEM JEŚLI MASZ OCHOTĘ PRZYCZYNIĆ SIĘ W JAKIŚ SPOSÓB DO POWSTAWANIA "BABYSITTER" TO ZAPRASZAM NA MOJE GG :)

piątek, 5 listopada 2010

Błagając



Powiedz mi, proszę
Dlaczego serce boli tak bardzo
Gdy palę listy, które przysłałeś
Powiedz mi, proszę
Dlaczego tak trudno jest
Zapomnieć twój uśmiech
Obraz twej szczęśliwej twarzy
Powiedz mi, proszę
Czemu wciąż wspominam
Czasy, gdy byłeś ze mną
Gdy czułam twoje ciepło
Przecież tego już nie ma
Powiedz mi, proszę
Dlaczego wciąż czuję
Dotyk twoich dłoni
Smak ust twoich
I wciąż błagam o więcej
Choć wiem, że nie dostanę


Pozwól mi, proszę
Zmyć tatuaż z mojego serca
Być samotną jak dawniej
Nie jestem już “zajęta”
Jedynie “zaliczona”
Pozwól mi, proszę
Wyrwać twój portret z serca mego
Zapomnieć każde z twoich kłamstw
Wymazać z pamięci chwile milczenia
Pozwól mi, proszę
Żyć tak, jakby nigdy cię nie było
Jakbyśmy nigdy się nie spotkali
Pozwól mi, proszę
Zapomnieć

Zima między nami

Kiedyś murami odgradzaliśmy się od świata
We dwoje siadaliśmy w czterech ścianach
Rozprawiając o naszym wielkim uczuciu
W kominku spalała się nasza namiętność
Każdego dnia ogień między nami wzrastał
W naszym domku i w sercach naszych
Gorące pocałunki, dotyk czułych dłoni
I słowa, które dźwiękiem pieściły duszę
Wszystko było wręcz zbyt idealne
Byłam szczęśliwa w twych ramionach
Po prostu byłam.

Nie dostrzegłam w porę opadających murów
Cieni ludzi przenikających do naszego świata
W końcu zaczynało brakować powietrza
Ogień naszej miłości powoli przygasał
Szeleszcząc opadły płatki zasuszonej róży
Jakaś kobieta ukradła iskrę z twego serca
Dłonie stały się szorstkie, a pocałunki zimne
I słodkich słów zabrakło między nami
Aż pewnego dnia zamilkłeś

Płakałam patrząc na gruzy naszych murów
Płakałam widząc ludzi depczących popioły
Zacierałam dłonie próbując się rozgrzać
Ale zima między nami stała się zbyt sroga
Goniłam twój cień w śnieżycy, wołałam
Jednak ty goniłeś uśmiech złodziejki
Zamknęłam oczy opadając w śnieg
Czułam jak moje serce skuwa lód
Tlący się we mnie ogień zgasł
Przestałam wierzyć w miłość
Myślę, że dobrze się stało
Kamiennego serca
Nikt nie zrani

Problemy

Cześć Wam wszystkim ( o ile ktoś to w ogóle czyta)
Przez ostatnie dni miałam problemy z internetem... więc właściwie napisałam niewiele, gdyż byłam zdenerwowana. Obecnie czeka mnie pisanie pracy na zajęcia, więc czasowo chyba nie będę miała kiedy napisać czegokolwiek ;/ Sorry