niedziela, 31 października 2010

Dziedziczka czystej krwi

- Jak wielką cenę jesteś zdolny zapłacić za jej życie?
    - Wszystko! - załkał chłopiec chowając twarz w dłoniach - tylko ona mi została!
    - Mogę ją uratować, ale przez wiele lat nie będziecie mogli się spotkać. Będzie musiała zostać ze mną. -     powiedziałam z trudem powstrzymując łzy. Byłam bardzo miękka jak na wampira. Uczuciowa niemal tak bardzo, jak zwykły śmiertelnik.
    - Nie ważne - odpowiedział hardo chłopiec - kiedyś i tak ją spotkam. Rodzice kazali mi ją chronić.
    Chwyciłam w dłoń jego nóż, lecz rękojeść stworzona ze specjalnego materiału jedynie poparzyła moją skórę. Nie byłam w stanie sama przebić sobie jednej z żył, więc spojrzałam pytająco na chłopca, po czym wyciągnęłam w jego stronę nadgarstek i rozkazałam:
    - Przetnij.
    - Ale ja nie mogę pani zranić, pani jest dobra… to mogłoby panią zabić.
    - Jestem dzieckiem czystej krwi maleńki - zaśmiałam się smutno - będę cierpiała najwyżej kilka dni, nie umrę.
    - Obiecuje pani? - zapytał chłopiec ściskając w dłoni rękojeść noża - nie chcę, by pani umarła. Pani jest dobra.
_________________________________________________________________________

TAK JAK OBIECAŁAM - KRÓTKI FRAGMENT Z PROLOGU OPOWIADANIA :)

Dziedziczka czystej krwi

Mam dla Was prezent wynikający z wielkiej sympatii jaką Was darzę. Z racji tego, że właśnie dziś obchodzimy święto Halloween ok 21 zamieszczę tutaj fragment prologu "Dziedziczki czystej krwi", czyli jednego z opowiadań, które obecnie piszę ( nie wiem jak będzie z Córką Salem niestety, gdyż jakoś nie potrafię z tym ruszyć).

sobota, 30 października 2010

Rozdział 18 Babysitter

Wzięłam się za pisanie już kilka dni temu, ale starałam się zachować to w tajemnicy.
1. Przygotujcie się na poważną rozmowę Alice- Bella, właściwie na drugą część zwierzeń dotyczących PRAWDZIWYCH uczuć Isabelli. W końcu dziewczyna przestanie ukrywać to, co naprawdę czuje, natomiast Alice opowie nieco dziewczynie o... Melody i ich przyjaźni.Wyjaśnią się także koligacje rodzinne zmarłej żony Edwarda.
2. Przygotujcie się na równie poważną i jakże emocjonalną rozmowę Edwarda i Belli.
3. Zakończenie rozdziału powinno Was bardzo zaskoczyć :)

Tu macie mały cytat dotyczący życia żony Edda przed ślubem:
"Melody zawsze miała powodzenie wśród mężczyzn, ale jedynym który ją interesował był Edward. W sumie działało to w dwie strony. Jednak Loddy nigdy nie powiedziała mu o sobie całej prawdy, a teraz to już zupełnie nieistotne. Dzięki tobie mogę zrzucić z siebie ciężar tajemnicy, powiem ci prawdę, którą będziesz musiała zatrzymać dla siebie..."

W ciszy czterech ścian


Ciszę czterech ścian przerywa
Jedynie cichy dźwięk pianina
Melodia wyciska me łzy
Doprowadzając mnie do płaczu
Chowam twarz w poduszkę
Krzycząc jak bardzo Cię kocham
Czuję, że coś we mnie umiera
Wspomnień czar przykrywa kurz
Minionych w chaosie dni
Nie potrafię walczyć jak dawniej
Walczyć o słodką kroplę miłości
Błyszczącą w wyschniętej studni
Twojego cichego serca

W ciszy czterech ścian
Siedzę zupełnie sama
Towarzysz mi dźwięk pianina
Przypominający mi o Tobie
Nieśmiało rysuję Twój portret
Wyryty głęboko w mym sercu
Boję się, że kiedyś zapomnę
Odbicie miłości w twych oczach
Nieme wyznania wyrazu twarzy
Miłość, którą mi ofiarowałeś
To było tak dawno

W ciszy czterech ścian
Próbuję odtworzyć głos
Dźwięk bijącego dla mnie serca
Dziś uparcie milczysz Kochany
Nawet już na mnie nie patrzysz
W oczy nie spoglądasz
Pozostała tylko cicha melodia


W ciszy czerech ścian
Uświadamiam sobie
Że wszystko ma swój koniec
Ogień z czasem się wypala
Wiem jednak, że jesteś
Myślami gdzieś daleko
Czuję, jakby coś się skończyło
Czy tak właśnie ludzie się rozstają?
Udając obojętność ?
Karcąc się w duchu za ból?
Mówią, że wszystko jest dobrze?

Dopiero w ciszy czterech ścian
Siadają przy kubku kawy
Pisząc smutne wiersze
Słuchają starej melodii
Pozwalają płynąć łzom
Dają upust cierpieniu
Obojętność znika
W ciemnościach

Bo w ciszy czterech ścian
Pozostaje jedynie złamane serce

piątek, 29 października 2010

Mój kolejny wiersz - Łza


 Łza


Łzy w deszczu spływają niezauważone
Dwa niewielkie źródełka nie potrafią wyschnąć
Błękitne jak zdradliwe wody oceanu
Toną, płoną i umierają gdy lód je skuwa
Raz w sercu odpływ raz przypływ
Wiedza z niewiedzą się miesza
I ból ze szczęściem w uścisku
Usta się śmieją, gdy dusza krzyczy
Któż zrozumie uczucia wrażliwca?!

Spoglądasz w me oczy jak ślepiec
Zauroczony tonią błękitu
Lecz nie widzisz co moje serce ściska
Gdy między nocą a dniem zamknięta
Gdy jeszcze daleko do świtu

Gdy zerkniesz ukradkiem w me oczy
Dostrzeżesz, iż to nie radość w nich błyska
A łza, która wypłynąć pragnie
Lecz duma w poduszkę ją wciska.
_______________________________________________________________
Taki krótki wiersz mojego autorstwa. Powstał on chyba po to, bym mogła nieco sobie "ulżyć", więc wybaczcie jeśli wam się nie spodoba :)

niedziela, 24 października 2010

rozdział 17 Babysitter

Już jest

Kolejny, mały przejaw mojej twórczości :)


Bezsilność
Balansując na krawędzi obłędu
Muskana ogniem wspomnień
Szukam wytchnienia ostrzu dnia
Śmierci w truciźnie nocy
Zamykam oczy zapadając w mrok
Cierń mojego własnego istnienia
Wbija się we mnie boleśnie
Zadając cios za ciosem
Uderzenie za uderzeniem
Ból przenika wszystko
Od czubka palca
Po włosa cebulkę
Brak zaufania
Brak słów
Brak pomocy
Brak ciebie
Brak przyjaciela
I kiedy myślę, że jest dobrze
Odradza się jak Feniks
Z popiołów minionych lat
W ogniu walki o duszę
Przegrywam… po raz kolejny
Nie potrafię zaufać

sobota, 23 października 2010

Babysitter 17

Dzięki nieocenionej pomocy Sylwii udało mi się właśnie zakończyć Rozdział 17 Babysitter zatem gdy wrócę ( za około pół godziny) przejrzę go jeszcze raz i jutro wstawię na chomika

Babysitter 17

Rozdział jak na razie ma niecałe 6 stron, a jak wiecie nie chcę karmić was taką marnizną, więc musicie jeszcze poczekać. Obiecuję jednak, że z całych sił postaram się napisać go do piątku. Jak na razie uniemożliwiała mi to nauka i problemy osobiste, więc przepraszam.

piątek, 22 października 2010

Córka Salem, Babysitter.

Jeśli chodzi o moje nowe opowiadanie to nie ukaże się ono w najbliższym czasie... niestety. Postanowiłam do tego celu przeczytać nieco o magii i wierzeniach dlatego też publikacja 1 rozdziału nieco się opóźni. Musze zgłębić tajemnice znaków (typu krzyże pentagramy, heksagramy i inne), oraz kilka innych rzeczy tak jak rytuały i zasady Covenów. I inne.

Rozdział 17 Babysitter nadal jest w trakcie pisania... tak jakby utknęłam w martwym punkcie.

Moje wiersze :)

Postanowiłam iż podzielę się z wami również tą częścią mojej twórczości. Zatem daje wam do wglądu mój ostatni wiersz

"W kajdanach wspomnień"

Jak dziecko, które zaczęło, a nie może skończyć.
Opowiadam o moim życiu, o łzach i cierpieniu
Strach, niechęć i nienawiść wypełniają żyły
Lęk zatruwa zakopane w popiołach serce
W popiołach smutnych wspomnień
I przyjaźni, której nie było.

Ślad niewypowiedzianych słów
Czuję w swej głowie i w sercu
Wykrzyczane w złości zdania
Zamykają dobre wspomnienia
Gdzieś w okowach umysłu
.

czwartek, 21 października 2010

Cienka linia 6 i rozdział 17 Babysitter

Wstawiłam wczoraj w nocy rozdział 6 mojego opowiadania, wiem - szybka jestem. Teraz ponownie zabieram się za obiecany wam rozdział 17 Babysitter - zobaczymy co z tego wyjdzie :P

poniedziałek, 18 października 2010

Cienka linia 5

Wiem, iż nie spodziewaliście się takiego obrotu spraw, ale mam nadzieję, że zadziała to na plus dla opowiadania :) Obiecuję wam, że nowa postać rozkręci ""imprezę" i nada jej charakteru.

Gabriel będzie postacią którą albo pokochacie, albo znienawidzicie. :)

" “Ty wredny, podstępny, nieznośny… “ - próbuję nakrzyczeć na niego mentalnie, ale przerywa mi udając kobiecy głos. “… arogancki, podły… tyle razy już to od ciebie dzisiaj słyszałem” śmieje się złośliwie “nie lubię po prostu patrzeć na to, jak ostentacyjnie olewasz moją obecność, a szczerzysz się do głupiego smsa” wzdycha znacząco. "

Uwielbiam dawać Wam przedsmak tego, co Was czeka ;)

czwartek, 14 października 2010

Rozdział 17 Babysitter

Witam wszystkich :)

Tak się właśnie składa, że nieco zmieniłam koncepcję rozdziału 17 Babysitter, ale nadal nie zapowiada się specjalną tragedią. Macie tu małą zapowiedź. :
"- Dzień dobry, nazywam się Edward Cullen - przedstawił się podchodząc do niej - byliśmy umówieni na dzisiaj.
- Dzień dobry, jestem Sarah Black - kobieta wyciągnęła do niego rękę, a on uścisnął ją przyjaźnie - od piętnastu lat jestem dyrektorką tego ośrodka i zastanawiam się właściwie co pana do nas sprowadza.
- Prowadzę śledztwo na zlecenie jednej z byłych wychowanek tego ośrodka, Isabelli Swan. - Odpowiedział delikatnie marszcząc brwi."

Piosenki jeszcze co prawda nie jestem pewna, ale coś się znajdzie :)