Ciszę czterech ścian przerywa
Jedynie cichy dźwięk pianina
Melodia wyciska me łzy
Doprowadzając mnie do płaczu
Chowam twarz w poduszkę
Krzycząc jak bardzo Cię kocham
Czuję, że coś we mnie umiera
Wspomnień czar przykrywa kurz
Minionych w chaosie dni
Nie potrafię walczyć jak dawniej
Walczyć o słodką kroplę miłości
Błyszczącą w wyschniętej studni
Twojego cichego serca
W ciszy czterech ścian
Siedzę zupełnie sama
Towarzysz mi dźwięk pianina
Przypominający mi o Tobie
Nieśmiało rysuję Twój portret
Wyryty głęboko w mym sercu
Boję się, że kiedyś zapomnę
Odbicie miłości w twych oczach
Nieme wyznania wyrazu twarzy
Miłość, którą mi ofiarowałeś
To było tak dawno
W ciszy czterech ścian
Próbuję odtworzyć głos
Dźwięk bijącego dla mnie serca
Dziś uparcie milczysz Kochany
Nawet już na mnie nie patrzysz
W oczy nie spoglądasz
Pozostała tylko cicha melodia
W ciszy czerech ścian
Uświadamiam sobie
Że wszystko ma swój koniec
Ogień z czasem się wypala
Wiem jednak, że jesteś
Myślami gdzieś daleko
Czuję, jakby coś się skończyło
Czy tak właśnie ludzie się rozstają?
Udając obojętność ?
Karcąc się w duchu za ból?
Mówią, że wszystko jest dobrze?
Dopiero w ciszy czterech ścian
Siadają przy kubku kawy
Pisząc smutne wiersze
Słuchają starej melodii
Pozwalają płynąć łzom
Dają upust cierpieniu
Obojętność znika
W ciemnościach
Bo w ciszy czterech ścian
Jedynie cichy dźwięk pianina
Melodia wyciska me łzy
Doprowadzając mnie do płaczu
Chowam twarz w poduszkę
Krzycząc jak bardzo Cię kocham
Czuję, że coś we mnie umiera
Wspomnień czar przykrywa kurz
Minionych w chaosie dni
Nie potrafię walczyć jak dawniej
Walczyć o słodką kroplę miłości
Błyszczącą w wyschniętej studni
Twojego cichego serca
W ciszy czterech ścian
Siedzę zupełnie sama
Towarzysz mi dźwięk pianina
Przypominający mi o Tobie
Nieśmiało rysuję Twój portret
Wyryty głęboko w mym sercu
Boję się, że kiedyś zapomnę
Odbicie miłości w twych oczach
Nieme wyznania wyrazu twarzy
Miłość, którą mi ofiarowałeś
To było tak dawno
W ciszy czterech ścian
Próbuję odtworzyć głos
Dźwięk bijącego dla mnie serca
Dziś uparcie milczysz Kochany
Nawet już na mnie nie patrzysz
W oczy nie spoglądasz
Pozostała tylko cicha melodia
W ciszy czerech ścian
Uświadamiam sobie
Że wszystko ma swój koniec
Ogień z czasem się wypala
Wiem jednak, że jesteś
Myślami gdzieś daleko
Czuję, jakby coś się skończyło
Czy tak właśnie ludzie się rozstają?
Udając obojętność ?
Karcąc się w duchu za ból?
Mówią, że wszystko jest dobrze?
Dopiero w ciszy czterech ścian
Siadają przy kubku kawy
Pisząc smutne wiersze
Słuchają starej melodii
Pozwalają płynąć łzom
Dają upust cierpieniu
Obojętność znika
W ciemnościach
Bo w ciszy czterech ścian
Pozostaje jedynie złamane serce

Kochana widzę, że gdy tylko mrok cię obejmuje w swe ramiona tworzysz piękne cuda. Ten wiersz oddaje tyle głębokich emocji. Pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuńłoo Ale ty masz talent !!!! piękny wiersz ... ależ mnie on wciągnął:)
OdpowiedzUsuń