Zamknęłam serce w ciasnej klatce
Zawiązując mu oczy czarną wstęgą
Nie chciałam patrzeć na świat z jego perspektywy
Nie chciałam ślepo wierzyć w obietnice bez pokrycia
Wysuszyłam wszystkie dawne łzy
Wysuszyłam wszystkie dawne łzy
Walczyłam z ostatnią kroplą nadziei
Chciałam wierzyć, że nowe nigdy nie popłyną
Głęboko wierzyłam, że uśmiech może zamrozić ból
Zawiodłam się…
Mój świat daleki jest…
Daleki od oczekiwań
Cisza już nie przynosi snu
Miłość sprawiła mi ten ból
Ta, która powinna cieszyć
Powinna dać skrzydła
Przyniosła ból
Przyniosła ból
Uwięzione serce wciąż bije
Uderza mocniej gdy usłyszy jego głos
Chociaż staram się je uciszyć - ono krzyczy
Moja dusza z całych sił wykrzykuje pewne imię
Uśmiech wcale nie przyniósł szczęścia
Wydaje się, że skusiłam nim diabła
Lodowe sople rozdzierają moje serce
Ono szepce... to przez zamarzające łzy tak cierpię.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz